Przy ulicy Mickiewicza 37 w Czechowicach-Dziedzicach działa miejsce, w którym dobro ma imię, twarz i codzienną pracę wielu ludzi. Towarzystwo Charytatywne Ojca Pio, prowadzone przez grupę 15 oddanych wolontariuszy, od dwóch lat wspiera osoby bezdomne, samotne, rodziny w kryzysie oraz tych, którzy po prostu potrzebują drugiego człowieka.

W tym niewielkim, ale pełnym życzliwości ośrodku, we wtorki i czwartki o godzinie 16.00 wydawane są ciepłe posiłki. W soboty wolontariusze serwują śniadania już od godziny 9.00, aby nikt nie zaczynał weekendu z pustym żołądkiem. Ośrodek nie tylko karmi, ale także pomaga matkom z dziećmi, osobom bezdomnym oraz tym, którzy utracili pracę lub poczucie stabilizacji. Dzięki współpracy i determinacji, znajdują zatrudnienie potrzebującym, otwierając im drogę do nowego początku.

Nie byłoby ciepłych śniadań, kanapek ani zawsze pełnej „szafy z chlebem”, gdyby nie stali partnerzy ośrodka. Piekarnia Bielec z Buczkowic oraz piekarnia u Jarka z Goczałkowic-Zdroju regularnie dostarczają świeże pieczywo, którym co tydzień żywią się podopieczni Towarzystwa Charytatywnego Ojca Pio. Dzięki ich hojności na stoły trafiają bochenki chleba, bułki, słodkości i wypieki, które dla wielu osób stanowią podstawę codziennego posiłku. To wsparcie jest nieocenione – pozwala nie tylko nakarmić głodnych, ale także daje im poczucie, że wciąż są ludzie, którzy o nich myślą i chcą pomóc. W świecie pełnym pośpiechu i zapomnienia świeży bochenek chleba staje się symbolem troski, współczucia i dobra, które w Czechowicach-Dziedzicach wciąż ma swój smak. Ośrodek mógł również liczyć na dostawę miodów pitnych od pana Grzegorza Matusiaka.

Ośrodek jest wspierany przez wiele instytucji oraz ludzi o dobrych sercach. Na szczególną uwagę zasługują wolontariusze z pobliskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie oraz Szkoły Katolickiej, którzy z ogromnym zaangażowaniem i empatią włączają się w akcje pod pieczą pana Grzegorza Galanta. Młodzież nie tylko niesie realną pomoc potrzebującym, ale także uczy się wrażliwości, odpowiedzialności oraz pięknych wartości, które procentują na przyszłość. Pan Bartłomiej Świerczyna również dołożył cegiełkę dobroci na rzecz ośrodka, bezinteresownie organizując transport wolontariuszy, co umożliwiło sprawne i bezpieczne przygotowanie paczek Mikołajkowych dla Szkół Specjalnych w Bielsku-Białej. Jego postawa to przykład prawdziwej społecznej solidarności i otwartego serca. Każda uroczystość i akcja charytatywna jest wzbogacona wspaniałym występem aktorów Teatru Banialuka: Katarzyny i Włodzimierza Pohl. Nad przebiegiem i organizacją medialną uroczystości Towarzystwa Ojca Pio czuwa zawsze Stowarzyszenie „Twój Samorząd” z Czechowic-Dziedzic, oraz wolontariuszka Barbara Łabuszewska.

Ważnym, choć często niedostrzeganym sercem ośrodka jest kaplica znajdująca się na pierwszym piętrze budynku. To przestrzeń wyjątkowa – cicha, skromna, ale pełna duchowego ciepła. Każdy, kto przekracza jej próg, może rozpocząć tam osobistą rozmowę z Bogiem, wyciszyć się, odpocząć od trudów codzienności lub po prostu pobyć sam na sam ze swoimi myślami.

Na parterze ośrodka działa również magazyn odzieżowy, miejsce niezwykle ważne dla wielu potrzebujących. To tutaj trafiają ubrania przekazywane przez darczyńców – ciepłe kurtki, swetry, obuwie, odzież dziecięca i codzienna. Magazyn jest zawsze pełen ruchu, ale wszystko odbywa się tam z niezwykłym porządkiem i czułością. Nad tym, by każdy element odzieży trafił we właściwe ręce, czuwają pani Małgosia i pani Bożenka. Z ogromnym zaangażowaniem segregują ubrania, dbają o ich estetykę i czystość, a następnie wydają je osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji. Zawsze z uśmiechem, bez pośpiechu, z szacunkiem – bo wiedzą, że dla wielu osób ta pomoc jest pierwszym krokiem do odzyskania godności.

Podopiecznych wspierają regularnie odwiedzający, w tym Duszpasterz Osób Bezdomnych – ks. proboszcz Paweł Nowak z Parafii Jezusa Chrystusa Odkupiciela w Czechowicach-Dziedzicach, ks. proboszcz Paweł Pasierbek – proboszcz Parafii Św. Andrzeja Boboli, ks. Marcel Jeżyna – celebrujący Msze Święte, oraz ks. Józef Walusiak, którzy wspólnie z potrzebującymi odmawiają modlitwę przed posiłkiem, dodają im otuchy oraz podnoszą na duchu. Ich obecność przypomina, że pomoc udzielana w tym miejscu obejmuje nie tylko żołądek, ale i serce oraz duszę.

Towarzystwo Charytatywne Ojca Pio istnieje dzięki wolontariuszom – ludziom o otwartych sercach, mocnych dłoniach i bezgranicznej potrzebie niesienia pomocy. Każdy z nich jest inny, ale razem tworzą zespół, który działa jak dobrze naoliwiona maszyna, pełna ciepła i pozytywnej energii.

Marcin, główny organizator, to motor napędowy Towarzystwa. Człowiek, który potrafi połączyć ludzi, wydarzenia i cele w jedną spójną całość. Zawsze w ruchu, zawsze dostępny – bez niego nic nie wyglądałoby tak samo.

Bogdan, najlepszy kucharz w okolicy, to serce kuchni. Jego zupy i dania sprawiają, że w chłodne dni podopieczni wychodzą nie tylko najedzeni, ale i zaopiekowani. Gotuje z pasją, zawsze „na oko” i z dostępnych składników, ale za każdym razem trafia w serca i żołądki.

Ula to kobieta, którą można by nazwać „opatrunkiem na serce”. Zawsze spokojna, zawsze gotowa pomóc, mająca dobro dosłownie na dłoni. Kiedy trzeba – założy plaster, gdy trzeba – wysłucha jak najlepszy terapeuta.

Monika… Monika, jak w piosence „dziewczyna ratownika”, pracuje zawodowo jako pielęgniarka, a jej uśmiech to opatrunek na duszę.

Gosia, koordynator i mistrzyni organizacji, potrafi załatwić wszystko: od dokumentów po najbardziej nieoczywiste sprawy. Tam, gdzie inni widzą problem, ona dostrzega rozwiązanie.

Basia, organizatorka i koordynatorka, wnosi do ośrodka niesamowitą energię. Chodzące ADHD – jak o sobie mówi – daje jej przewagę tam, gdzie liczy się szybkie działanie. Zrealizuje każde zadanie, bo słowo „niemożliwe” w jej słowniku nie istnieje.

Jarek, człowiek złota rączka, naprawi wszystko: od krzeseł po serca zmęczone życiem. Cichy, ale niezastąpiony – jego praca często pozostaje niewidoczna, choć warta jest najgłośniejszych braw.

Wojtek odpowiada za „szafę z chlebem”, zaopatrując każdego potrzebującego.

Mariusz znany jest z przygotowywania kanapek i legendarnych już pieczeni rzymskich. Zawsze uśmiechnięty, zawsze w pogotowiu. Jego kanapki „szykują dzień” wielu osobom.

Grzegorz, wesoła dusza techniczna, dba o sprzęt, nagłośnienie i atmosferę. Zawsze z żartem w zanadrzu, zawsze gotów wspomóc dobrym słowem i dobrą robotą.

Dawid, niezawodny człowiek od transportu, przenoszenia, przewożenia i… zamiatania. Jeśli trzeba – stanie za kierownicą, jeśli trzeba – chwyci za miotłę. Bez wahania.

A są jeszcze nasi najmłodsi bohaterowie:

Emilka, skromna przedstawicielka młodzieży, która pomaga od wielu lat i wie, że dobro trzeba pielęgnować od najmłodszych lat. Nadia i Natalka, dziewczynki o małych dłoniach, ale ogromnych sercach – z uśmiechem wydają drożdżówki i dbają, by nikt nie wyszedł z ośrodka głodny.

Do grona zaangażowanych wolontariuszy dołączył również Stasiu – człowiek skromny, ale niezwykle niezawodny. To on dba o miejskie szafy z chlebem, regularnie je zaopatrując i kontrolując ich stan. Dzięki jego systematyczności i czujności pieczywo trafia tam, gdzie jest najbardziej potrzebne, a osoby głodne mogą liczyć na świeży bochenek o każdej porze.

Do Towarzystwa Charytatywnego Ojca Pio przyjeżdża również babcia najmłodszej wolontariuszki Nadii, pani Janina – babcia Janka, kobieta, która potrafi ocieplić każdego swoim szczerym, dobrym uśmiechem. Choć dzieli ją spora odległość z Rudy Śląskiej, zawsze znajduje czas i siłę, by wspierać działania ośrodka i dodać energii młodszym oraz starszym. Jej obecność stała się symbolem rodzinnej atmosfery, jaka panuje w tym miejscu. Pani Janka pokazuje, że dobro nie zna granic ani wieku – wystarczy jeden ciepły gest, by rozświetlić cały dzień. Dzięki takim osobom ośrodek przy Mickiewicza 37 tętni nie tylko pomocą, ale i serdecznością, której nie da się kupić ani zastąpić.

Z każdym tygodniem przybywa nowych wolontariuszy, a wieść o działalności ośrodka rozchodzi się coraz szerzej. Co piękne – wolontariusze często wciągają w pomoc własne rodziny, tworząc międzypokoleniową wspólnotę serc. Przykładem jest Grzesiu, wesoła dusza techniczna, który swoim zaangażowaniem i energią zaraził siostrę Gabrysię oraz jej córkę Amelię. Obie kobiety włączyły się w sobotnie śniadania, pomagając wydawać posiłki z uśmiechem i serdecznością. Ich obecność dodała nowej świeżości i siły weekendowym dyżurom.

To właśnie ta grupa sprawia, że Towarzystwo Charytatywne Ojca Pio jest miejscem wyjątkowym. Każdy z nich dokłada swoją cegiełkę, tworząc dom dla tych, którzy go w danym momencie nie mają. To przestrzeń wyjątkowa – cicha, skromna, ale pełna duchowego ciepła. Wolontariusze mówią zgodnie – pomaganie uzależnia, ale jest to najzdrowsza forma uzależnienia. Ich energia, pracowitość i zapał sprawiają, że w Czechowicach-Dziedzicach dobro nie tylko istnieje, ale rośnie z każdym dniem.

Choć działalność Towarzystwa opiera się na codziennym zaangażowaniu, wolontariusze nie boją się wyzwań. We wrześniu 2025 roku wspólnie zorganizowali pierwszy piknik charytatywny „Od Ziarenka do Bochenka” – wydarzenie pełne radości, integracji i nadziei. Jak mówią, wolontariat w tym miejscu to nie tylko pomoc. „To rodzina” – podkreślają zgodnie. Listopad 2025 przyniósł kolejne wyzwanie. Wolontariusze Towarzystwa zaangażowali się w organizację i wydanie aż 200 obiadów pod pieczą dyrektora Caritas podczas Dnia Ubogich – akcja „Tak pomagam”. To doświadczenie umocniło ich w przekonaniu, że każde życzliwe działanie ma ogromne znaczenie i dalszą chęć wspierania instytucji.   

Dziś patrzą już w przyszłość. W maju 2026 roku planują zorganizować kolejny piknik charytatywny, którego celem będzie zebranie funduszy na potrzeby podopiecznych oraz dalszy rozwój ośrodka. Jednym. z najważniejszych marzeń jest znalezienie większego obiektu, który pozwoli poprawić warunki sanitarne i wybudować łaźnię dla osób bezdomnych — miejsce niezwykle potrzebne i wciąż niedostępne.

Siłą tego ośrodka są nie tylko serca jego wolontariuszy, ale także ogromna społeczna solidarność. Organizacja może liczyć na nieocenione wsparcie partnerów i sponsorów, którzy z zaangażowaniem wspierają jej misję. Wśród nich znajdują się:

Caritas Diecezja Bielsko-Żywiecka, MOSiR Czechowice-Dziedzice, Burmistrz Czechowic-Dziedzic, Urząd Miasta, Katolicka Szkoła Podstawowa im. Św. Brata Alberta, grupa WhatsAppowa Alberta, Biec Manufaktura Piekarnia, Miejski Dom Kultury Kino „Świt”, Teatr Lalek Banialuka – aktorzy Katarzyna i Włodzimierz Pohl, Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach, Ochotnicza Straż Pożarna „Dziedzice”, Stowarzyszenie „Twój Samorząd”, Stowarzyszenie „DziałaMy”, Pan Pierożek, Pan Jacek Cwetler, Mażoretki Perfekto, Studio fotograficzne Foto Express, Media Target, Safety First, Fundacja „Mam Kota na Punkcie Psa”, Prince – zegarki i biżuteria, Joga Studio, Wake Park, sklep zielarski Arjuna, Atelier Florystyczne, Ray Path – Agnieszka Binda, Z Pasji Tworzę – Beata Wójcik i Marzena Żbik, Czarodziejski Masaż, Pizza Americano, Stomatologia Lipnik, Domowa Cukiernia, Helios, Kwiaciarnia Niemczyk, Helikon, Ewa Juraszek – zabiegi Bowena, Kofeina, Kobido – Maria Michalczyk, Rejsy z Gitarą, Lewiatan, Piekarnia Gryga.

Towarzystwo Charytatywne Ojca Pio otwiera swoje drzwi i serca wszystkim, którzy pragną pomagać. Serdecznie zapraszamy do wolontariatu. Tutaj każdy gest ma znaczenie, a dobro wraca szybciej, niż można się tego spodziewać – mówią działacze.

W Czechowicach-Dziedzicach dobro naprawdę się dzieje. Każdy może stać się jego częścią.

    ZAPRASZAMY 😊

                                                           zdj. 1. Patron Ośrodka.

Sala spożywania posiłków

                                                                                                                                 zdj.3. Tablica informacyjna.

 

 zdj. 5. Wolontariusz Marcin.

 zdj. 6. Najlepszy kucharz Bogdan.

 zdj. 7. Wolontariuszka Ula.

                                                                        zdj. 8. Wolontariuszka Monika.

                                                      zdj. 9. Wolontariusz Jarek.

 zdj. 10. Wolontariusze: Basia i Dawid.

zdj. 11. Wolontariusze: Bogdan i Ula.

 zdj. 12. Wolontariusze: babcia Janka z wnuczką Nadią.

                                                        zdj.13. Wolontariusze z logo: Dobra jest więcej.

                                                               zdj.14. Wolontariuszka Emilka.

zdj.15. Wolontariusze zaopatrujący szafę: Nadia i  Wojtek.                                       

 zdj.16. Wolontariusze: od lewej- Gosia, Grzegorz, Basia.

                                                                               zdj. 17. Wolontariuszki- od lewej: Gosia i Basia.

                                                              Zdj. 18. Wolontariusz Mariusz.

Zdj. 19. Najmłodsze wolontariuszki w magazynku żywnościowym. Od lewej: Nadia i Natalka.

zdj. 20. Najmłodsze wolontariuszki. Od lewej Emilka i Nadia.

  zdj. 21. Wolontariusze Ojca Pio.

                Od lewej Nadia, Marcin, Stasiu, Grzesiu, Ula, Emilka, Gosia, Monika i Boguś.

piotrmiscisz@live.com | Website |  + posts